lut 14 2009

walentynki


Komentarze: 2
I wez sie umow, ze Walentynek nie obchodzisz. Zawsze twierdzilismy, ze, badziewie siciagniete z zachodu, sztuczne obnoszenie sie z uczuciami, latanie z wiachami kwiatow, serduszkami, karteluszkami itp. pierdolami.

I masz ci los. Dostalam od Slubnego takaz wiache kwiatowa, trzy dlugie czerwone roze z przyczepionymi krysztalkowymi serduszkami. Dostalam rowniez wisnie w czekoladzie w likierze, upchniete w metalowe pudlo w ksztalcie serca. Plus walentynkowe kubki w myszki z kwiatkami i serduszkami. Takie kubki, ze jak sie zlaczy to pasuja do siebie.

Brrr. A ja nic nie mialam. Zreszrta jak co roku. Bo nie obchodzilismy Walentynek. Bo ponoc bez sensu.

Kwiaty stercza w wazonie i mnie draznia - ja nie znosze kwiatow. Owszem lubie... moment wyrzucania ich do smieci.

Dolaczone serduszka zalatuja tandeta - coz przywilej swieta.

Czekoladek zjesc nie moge, bo karmie.

A kubki... Hmmm, ladnie wygladaja. Ale ja lubie olbrzymiaste kubole, z ktorych pije sie i pije i szybko plyny sie nie koncza. A te... male, jeden, coby sie dopasowal do drugiego, wyciety w polokrag.

E tam. bez sensu. No postaral sie moj Slubny, ale niepotrzebne to bylo.

Zreszta kubki i kwiaty wzial od mamy z kwiaciarni:).
ciernista : :
kolejny-dzień
15 lutego 2009, 09:25
no to widzę, że chyba wszyscy tak mają, a już zaczęłam ubolewać nad swoim pechem, gdy na wanentymki dostałam plastikowe serce z czekoladkami wiśniowymi z alkoholem jakimś, których nie cierpię, więc śmiem twierdzić, że M kupił je sobie a nie mi, walentynki to przy okzazji tylko. i tez nie lubie ciętych kwiatów.... ale nie dostałam na szczęście.
ale to chyba dobrze, że Twój Ślubny pomyślał, na pewno chciał Ci zrobić przyjemność
majkamb1
15 lutego 2009, 01:19
normalnie ten Twoj nadmiar szczśćia działa na nerwy ;P mój to zawze wszystkie swięta bojkotuje a ja tam lubię tandetne swięta nawet po to żeby tylko były - zawsze to gest - szczęściaro :)

Dodaj komentarz